ZENONA FILIPOVA ALBUM O FOTOGRAFII I FOTOGRAFACH DROHOBYCZA Drukuj
piątek, 23 marzec 2012
image_012.jpgPragniemy przesłać słowa uznania dla Zenona Filipova za jego album „Sztuka drohobyckiej fotografii”, który jest niezwykłym dziełem, ewenementem przekraczającym opłotki magicznego Drohobycza, wydawnictwem na skalę europejską.
Ukazał się właśnie album drohobyczanina Zenona Filipova „Sztuka drohobyckiej fotografii”, nad którym autor pracował od dawna, gromadząc jedyny w swoim rodzaju materiał dokumentacyjny. W liczącym 250 stron wydawnictwie pomieścił około 700 fotografii, głównie ze zbiorów własnych. Album reprezentuje bardzo wysoki poziom edytorski i dizajnerski (opracowanie Oleksandra Hejdeka), drukowało go wydawnictwo Koło w Drohobyczu.
Książka Zenona Filipova jest albumem zupełnym. Nikt nigdy nie będzie już mógł wydać innej, drugiej książki o fotografii i fotografach Drohobycza.

SZTUKA I GÓRY

Zenon Filipov to postać znana w Drohobyczu – i nie tylko. Urodził się w 1945 roku,image_010.jpg w latach 1978-92 pracował w wydawnictwie Kamieniar we Lwowie; ilustrował fotografiami ze swoich zbiorów lub swego autorstwa 13 historyczno-krajoznawczych albumów. W latach 2003-2009 przygotował i wydał 8 kompletów widokówek ukazujących historię Drohobycza (m.in. „Drohobycz sakralny”). Jeden z zestawów poświęcony został Drohobyczowi Schulzowskiemu – i jest to pierwsze takie wydawnictwo na świecie. Na początku lat 90-tych Filipov prowadził w Drohobyczu galerię sztuki współczesnej H’art, jedną z pierwszych na Ukrainie Zachodniej.
W swym życiu Zenon Filipov łączy kilka pasji, przede wszystkim pasję kolekcjonera i fotografa, miłośnika sztuki – z zamiłowaniem do turystyki górskiej i podróży. W ubiegłym roku ukazała się obszerna monografia jego autorstwa „Turystyka sportowa”, także ewenement w swej dziedzinie.
image_007.jpgimage_001.jpgimage_002.jpgimage_003.jpg
W 2009 roku Filipov gościł w Lublinie na zaproszenie Stowarzyszenia Festiwal Brunona Schulza, w ramach projektu obejmującego pięciu fotografów z Lublina i Drohobycza „Bruno4ever: europrowincja. Lublin – Drohobycz, Czechowicz - Schulz”. Fotografie Filipova przedstawiające Lublin prezentowane były potem na wystawie otwartej 13 listopada 2009 w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Lublinie. Dwie z tych jego lubelskich fotografii znalazły się też w omawianym albumie. Filipov jest przyjacielem Festiwalu Schulzowskiego, odbywającego się co dwa lata w Drohobyczu. Zresztą w albumie znajdziemy liczne wątki Schulzowskie, na przykład kiedy autor opisuje poszczególnych fotografików czasu międzywojennego.

image_013.jpgZATRZYMAĆ CZAS

Zebrany materiał autor przedstawił w pięciu rozdziałach, poczynając od krótkiego rysu historii i filozofii fotografii w ogóle (a na Ziemiach Lwowskich w szczególności), oraz przybliżając warsztat dawnego fotografa. Po czym ukazał na przykładach, jakie zastosowanie znalazła fotografia po swych narodzinach – trafiając do kart identyfikacji czy na świadectwa szkolne, a przede wszystkim na widokówki – i do archiwów domowych. Dopiero potem syntetycznie Zenon Filipov opowiada o historii sztuki fotograficznej w Drohobyczu, aby wprowadzić nas do liczącej 170 stron części najważniejszej: encyklopedii fotografów i zakładów fotograficznych Drohobycza, od początku fotografii po dzień dzisiejszy.

Publikację otwiera motto: „Vestigia semper adora” (czyli: zawsze szanuj ślady przeszłości). Taka też intencja autora, aby te dziesiątki fotografii przeniosły nas w czas miniony. Filipov pisze m.in. „Ukraińcy i Polacy, Żydzi i Niemcy byli po obu stronach kamer fotograficznych, i oni sami świadczą o tej niepowtarzalnej, bogatej wielokulturowością aurze Drohobycza, jaka po dwóch wojnach światowych prysła niemal bez śladu…”. Ewolucja fotografii drohobyckiej jest symbolem przemian świata.

Jest też druga intencja: pokazać maestrię i mistrzostwo oraz odrębności stylów różnych fotografów i zakładów. Dlatego opowieść zaczyna się od trzech fotografii Heleny Urbanowicz, drohobyckiej nauczycielki, wykonanych w latach 1919, 1922 i 1935 – przez różnych mistrzów. I trzecia intencja, najogólniejsza, potwierdzić przekonanie, że z pozoru zwykła fotografia nie jest prostym odwzorowaniem rzeczywistości, lecz jej zapisem tak głębokim, że kryje w sobie wiele możliwości interpretacji i dedukcji.

image_008.jpgDROHOBYCZ. CIĄGLE ODCHODZĄCY

Ten album to przede wszystkim dowód miłości do miasta, wielkiej miłości, miłości ryzykownej, która wcale nie musi być odwzajemniana, bo przecież miasto może zmieniać się wbrew naszym intencjom i pragnieniom, przeobrażać się w formy, jakie wolimy odrzucać – na rzecz wspomnień. To dowód przede wszystkim miłość do miasta, którego już nie ma, do miasta mitycznego, emocjonalnego, jedynego, istniejącego nie fizycznie, lecz w nas, w naszej pamięci, emocjach, wyobraźni.
Fotografia jest próbą zatrzymania czasu, a tym samym próbą zdobycia nieśmiertelności.

Książka Zenona Filipowv jest albumem zupełnym. Nikt nigdy nie będzie już mógł wydać innej, drugiej książki o fotografii i fotografach Drohobycza.

A doprawdy, mało jest miast na świecie, które mogą pochwalić się takim albumem. W przypadku Drohobycza, jest to dzieło wybitne także dlatego, że wciąż, już od lat, nie ma sensownej, obiektywnej, chociażby skrótowej historii miasta z uwzględnieniem lat najbardziej gorących, dla wielu kontrowersyjnych, od polowy końca XIX wieku do wieku XXI, do dnia dzisiejszego. Rolę takiej historii Drohobycza pełni teraz dzieło Zenona Filipova. Bo ta książka przewodnik zaprasza czytelnika do wędrówki po Drohobyczu. Pozwala nam spojrzeć w oczy ludzi, którzy przeżyli tutaj, w Drohobyczu, swoją „epokę genialną”. Rozmawiać z nimi, uśmiechać się do nich. Iść z nimi na spacer na Rynek czy dawnym corso, czyli ulicą Szewczenki (lub Mickiewicza, jak kto kiedy woli).

Można o tym albumie opowiadać wiele, bo każda fotografia to odrębny kosmos. Oglądać je, to czysta przyjemność. Jednakże połączona z niepokojącym dreszczykiem świadomości, że czas płynie a chwilami nawet leci. Czapki z głów Panie i Panowie!
Grzegorz Józefczuk
FOT. Jerzy Jacek Bojarski
image_003.jpg
image_004.jpg
image_005.jpg
image_006.jpg
Stefan Kurzawiński i Zenon Filipow
< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.