Każdy ma swoją studnię, Grzegorz Filip też! Drukuj
piątek, 29 listopad 2013
image_008.jpgNie ma przypadków, każde spotkanie ma sens, czasami ukryty. Dzisiaj zwiedzając ”klasztor kultury’’ natknąłem się na wystawę LEONA TARASEWICZA: ”GRANICE MALARSTWA-GRANICE GALERII. Robi ciepłe wrażenie, kolorowe posadzki, i lampy, takie jakie wiszą często przy ikonach, w starożytnych bazylikach w Jerozolimie. Tak wiec od Tarasewicza po kolorowej „posadzce” dotarłem do przykrytego image_011.jpgwirydarza ‘’GALERII BIAŁEJ’’. Odkrycie na miarę KOLUMBA. Nie wiedziałem, że jest jeszcze jeden ukryty przede mną wirydarz w wielkim klasztorze powizytkowskim?
Mało tego w nim Natasza Ziółkowska-Kurczuk z ekipą TVP Lublin, kręci jakiś program? Nie wiadomo jaki i z kim? Dzięki Bogu, mam nowe okulary do dali. Rozpoznaję Ewę Hadrian. Już jestem w domu. To zapewne do programu kulturalnego „Afisz”. Właśnie  rozmawiała w Budynku Centrum Działań Artystycznych z  lubelskim prozaikiem Grzegorzem Filipem… o „STUDNI”.  Ja w roli fotografa podglądacza, ale ciekawego też i twórczości pisarza.

fot. Jerzy Jacek Bojarski

Jak „Studnia” , to moje myśli od razu poleciały ku metaforom biblijnym. Często czytamy  o studniach wykopanych przez Abrahama, oczyszczanych później przez Izaaka (Rdz 26,17-23); czytamy o spotkaniach przy studni: Rachelę widzimy pierwszy razimage_007.jpg przy studni (Rdz 29,1-11), następnie Mojżesz spotyka swoją przyszłą żonę podczas pojenia bydła (Wj 2,10-21); przy studni Jakubowej Jezus Chrystus rozmawia z Samarytanką (J 4,1-26).  Jaka jest „Studnia”  - powieść Filipa?  Na okładce  książki wydawca JanKa umieścił tekst:

W tej powieści nic nie jest oczywiste. Młoda kobieta osiąga za granicą sukces w biznesie. Po powrocie z dziećmi do kraju unika ojca, nawiązuje niefortunny romans. Wolna od sentymentów, niechętna roztrząsaniu przeszłości, image_005.jpgjednak właśnie w niej odnajduje ważne dla siebie znaki. Ojciec, który czekał na nią dziesięć lat, nie potrafi odbudować zerwanych więzi. Zamiast działać, kreuje rozmaite światy przeżyć, a uczucia kieruje ku świeżo poznanym wnukom, choć właśnie na córce radzi mu się skupić nawiedzająca go tajemnicza postać o niepewnej tożsamości.
Czy odmienne modele życiowe przekreślą szansę na zbliżenie się córki i ojca?
Czy wiadomość z przeszłości zmieni życie obojga? Czy można być silnym, będąc jednocześnie słabym?
Czy pierwiastek męski i żeński dążą do równowagi? Czy Polska jest krajem, w którym da się żyć?
Studnia jest powieścią o potrzebie bliskości i dylematach porozumienia. O tym, że często silne pragnienia sprawiają, że nie robimy nic, żeby osiągnąć cel.

Zapewne, dzisiaj dobry duch mnie prowadził za dziennikarzem i prozaikiem, publicystą  i redaktorem miesięcznika „Forum Akademickie”.  Kiedy w SMimage_009.jpg "Czuby” opłacałem zaległe rachunki czynszowe przy kasie wisiał plakat zapraszający na spotkanie autorskie Grzegorza Filipa w Domu Kultury Ruta, blisko na moim osiedlu, gdzie mieszkam . To był znak  i okazja by bliżej poznać człowieka i  pisarza zarazem. Niestety spotkanie nie spełniło moich oczekiwań. Nie z winy pisarza. Autor jak malarz, zrobił swoje, a teraz kto chce niech przypatruje się i widzi co chce? Być może przyczynił się do tego prowadzący wieczór autorski Adam Kulik?, też człowiek pióra… i telewizji. Przyćmił swoimi wywodami bohatera wieczoru. Przynajmniej dobrze się stało, że pisarz, po mistrzowsku przeczytał  fragmenty swojej powieści. Co niektórzy, tacy jak ja, po raz pierwszy  usłyszeli o bohaterach  powieści - Januszu i Grażynie. Zwykli, ale trochę inni…osobni…jak podkreśla na skrzydełku  książki autor.
image_010.jpg
Grzegorz Filip debiutował tomem opowiadań Teoria strun, który ukazał się jako e-book. Powieść jest umiejscowiona w Lublinie, choć na jej kartach nie pada nazwa miasta. Przypomina mi to zabieg u Brunona Schulza w Sklepach cynamonowych, gdzie są znakomite opisy rodzinnego miasta, ale nazwy Drohobycz nie  doczytamy się.
Dopiero na spotkaniu uświadomiłem sobie, że poznałem pisarza 24 lata temu w Księgarni Uniwersyteckiej na KUL-u. image_015.jpgTo wtedy przyniósł mi świeże Kresy – kwartalnik poświęcony literaturze i sztuce, redagowany przez  młodych naukowców z lubelskich uczelni.  Obecnie autor prowadzi literackiego bloga grzegorzfilip.wordpress.com
W Lublinie ‘’Studnię’’ można nabyć w  księgarniach: Ezop przy Krakowskim Przedmieściu 62 i Uniwersytecka (pl. Skłodowskiej 5),przy Królewskiej 11 oraz w Avalonie na Bernardyńskiej, a także w księgarni technicznej przy Krakowskim i w Wydawnictwie Janko. Zachęcam do lektury. To czytelnicy decydują o sukcesie  książki. Potem jest tylko nagradzana! Czasami bywa odwrotnie, to nagrodzona publikacja robi furorę.Więc życzymy, co najmniej NIKE.

image_018.jpgKim jest GRZEGORZ FILIP?
Publicysta kulturalny i muzyczny, prozaik, współtwórca strony Nowa Muzyka (free.art.pl/nowamuzyka), redaktor miesięcznika „Forum Akademickie” . Absolwent polonistyki. Publikował recenzje literackie w „Odrze” i „Nowych Książkach”. W latach 1989-1995 redaktor naczelny kwartalnika literackiego „Kresy”. Drukował publicystykę w „Życiu” (z kropką), „Nowym Państwie”, „Arcanach”. W „Forum Akademickim” porusza tematy nauki i edukacji uniwersyteckiej. Publikuje w czasopismach muzycznych „Glissando” i „Ruch Muzyczny”. O muzyce pisał także w: „Więzi”, „Odrze”, „Arte”, „Jazz & Classics”, „Rzeczpospolitej” i na witrynie Diapazon. Swoją prozę (opowiadania) publikował m.in.: w „Odrze”, „Akcencie”, „Kresach”. Mieszka w Lublinie na os. Krasińskiego.(źródło www. wydawnictwo JanKa)

Opracował  na mentalnym kolanie: Jerzy Jacek Bojarski
ps. Rozmowę z Grzegorzem Filipem przeprowadziła Janina Koźbiel - Nie chce pisać w 3 D

image_025.jpgJanKa to wydawnictwo małe, rodzinne, prywatne i niezależne. Założył je w listopadzie 2009 roku Jan Koźbiel – historyk sztuki, redaktor przez wiele lat współpracujący z różnymi wydawnictwami, etatowo związany wcześniej z Prószyńskim i – nadal – z „Obiegiem”, pismem CSW Zamek Ujazdowski.

Wydajemy niewiele, wyłącznie polskich autorów, starannie selekcjonując tytuły. Oddajemy głos przede wszystkim pisarzom – z równą ochotą tym ze znaczącym dorobkiem (jak Piotr Ibrahim Kalwas)  i debiutantom (jak Marta Magaczewska) –  którzy potrafią przekonująco i w godnej formie literackiej pokazać człowieka i dramatyzm dokonujących się we współczesnym świecie przemian, zbudować fascynującą opowieść, niestroniącą przy tym od pytań etycznych i filozoficznych; pisarzom krnąbrnym, oryginalnym. Udaje się nam znajdować takich autorów, publikować takie książki. I są one zauważane i doceniane przez czytelników (żywe dyskusje na forach i stronach internetowych czasopism) oraz krytyków i recenzentów (również najpoważniejszych pism literackich). A także przez jury różnych nagród literackich – Srebrnego Kałamarza, Wawrzynu Warmii i Mazur, Najlepszej Książki Roku – ważnych, choć nie tych najważniejszych, najgłośniejszych jeszcze, ale to przecież dopiero początek; dobry początek.

Pełna oficjalna nazwa wydawnictwa brzmi: JanKa wydawnictwo i…, jako że działają przy nim też Redaktornia, świadcząca usługi redaktorskie, oraz życzliwa, rzetelna i profesjonalna Poradnia dla niepewnych swych umiejętności i talentów literackich. A od niedawna także DTP.

Kontakt:
Wydawnictwo  JanKa
ul. Majowa 11/17
05-800 Pruszków
tel. 694 536 051
wydawnictwo@jankawydawnictwo.pl
www.jankawydawnictwo.pl

image_002.jpg
image_003.jpg
Ewa Hadrian
image_006.jpg
image_004.jpg
Ewa Hadrian i Grzegorz Filip
image_010.jpg
Spotkanie w DK RUTA
image_013.jpg
Adam Kulik, Jan Koźbiel- wydawca, Grzegorz Filip
image_012.jpg
image_014.jpg
image_016.jpg
image_017.jpg
Krzysztof Kuzko i Małgorzata Kulik
image_019.jpg
image_020.jpg
image_021.jpg
Stefan Ciechan
image_022.jpg
Justyna Jakubczyk - właścicielka Wydawnictwa Omnibus
image_023.jpg
image_024.jpg
 Monika Jaskowiak z Wydawnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego przy autorze oczekuje na dedykację, z książką w reku Justyna Jakubczyk - właścicielka Wydawnictwa Omnibus.


< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.