Narzeczony Józefiny Szelińskiej czyli kto? Drukuj
środa, 18 listopad 2015
image_020.jpgTytuł mojej notki Narzeczony Józefiny Szelińskiej czyli kto?  nie jest przypadkowy, to nie prowokacja, ale świadomy wybór. Dlaczego? Teatr Stary w Lublinie prowadzi projekt „Bitwa o literaturę”. Wczoraj gościem wieczoru  była Agata Tuszyńska ze swoją najnowszą książką „Narzeczona Schulza”. Bohaterem książki według mnie nie jest - jak suponuje tytuł - Józefina Szelińska, ale Bruno Schulz, który zaproponował jej małżeństwo. Trzy Panie: Agata Tuszyńska, Grażyna Lutosławska i lektorka czytająca fragmenty książki Justyna Kazek były przygotowane do tego wydarzenia perfekcyjnie.
Grażyna Lutosławska, redaktor Radia Lublin, Mistrz Mowy Polskiej 2014, laureatka nagrody Angelusa,  autorka książek dla dzieci i scenariuszy teatralnych prowadziła z wielkim wyczuciem i smakiem rozmowę.
fot. obok Wojciech Nieśpiałowski
fot. Jerzy Jacek Bojarski

image_001.jpgSzalenie imponująca erudycja. Pytała głośno o czym jest ta książka ? Może o miłości, może o lepieniu kobiety przez mężczyznę? Już na samym wstępie prowadząca spotkanie zaskoczyła Agatę Tuszyńską przypomnieniem wydarzenia sprzed dwudziestu trzech lat w Drohobyczu z okazji  rocznic: 50.  śmierci  i 100.  urodzin Brunona Schulza. Obie brały udział w tamtej historycznej eskapadzie, obie dzieliły się pokojem. Ten tygodniowy wyjazd bardzo absorbował uczestników w szukaniu śladów i obecności Schulza w Drohobyczu, ale nie Tuszyńską, która nie była specjalnie zainteresowana Schulzem, ta owszem była bardziej zainteresowana zbieraniem materiałów do swojej książki, Kilka portretów z Polską w tle. Ta książka miała się ukazać za rok. To reportaże z Izraela i gości z Drohobycza. Agata Tuszyńska to ciekawa postać - pisarka, poetka i reportażystka.  Dość przypomnieć, że dowiedziała się bardzo  późno o swoich korzeniach żydowskich. Szukanie własnej tożsamości zaowocowało publikacją Rodzinna historia lęku, to bardzo dramatyczna i wielowymiarowa opowieść o losach jej polskich i żydowskich przodków.
image_005.jpgPierwsze pytanie jakie padło z ust Grażyny Lutosławskiej:  Kiedy sobie przypomniałam sytuacje sprzed 23 lat to pomyślałam co chodzi? skąd nagle  to wielkie zainteresowanie. Dlaczego książka pokaźna całkiem na ten właśnie temat . Jak to się zaczęło?
Tuszyńska zaczęła żartobliwie odpowiadać, że to bardzo niebezpieczne mieć świadków własnego losu. Od razu przypomniały jej się postacie jakie tam się pojawiły i samo mityczne miasto Drohobycz. Postacie, które miały wiele do powiedzenia o Schulzu. Wtedy nie była zajęta postacią Schulza, ją interesowała żydowska tożsamość, bo nie mogło być inaczej. Zastanawiała się  na tym co to znaczy być Żydem? Czy to religia czy tradycja? Na czym to polega. Dlatego to miejsce Drohobycz, Janów,  Lwów. Tam miała okazję rozmawiać z uczniami Brunona Schulza, których uczył ich rysunku. O nich wspomniała w swojej książce o tożsamości żydowskiej. Jak to się stało, że Schulz do mnie znowu przemówił – zastanawiała się Agata Tuszyńska. Narzeczona Schulza wzięła się stąd, że Bieta Ficowski wręczyła listy  Tuszyńskiej jakie dostał Jerzy Ficowski od Józefiny Szelińskiej – narzeczonej Schulza. Ich korespondencja trwała pół wieku.  Zaproponowała by  je wykorzystać. Jerzy Ficowski wydał wiele publikacji na temat Schulza m.in.: Regiony wielkiej herezji Okolice sklepów cynamonowych, Listy przygotował do druku Księgę obrazów (wydaną pośmiertnie).
image_008.jpgW krótkiej notce trudno oddać cała narrację spotkania. Autorka podkreślała, że każdy czytelnik  interpretuje i odczytuje jej opowieść inaczej. Ta książka może nie do końca odpowiada na pytanie dlaczego ich narzeczeństwo się rozpadło. Warto te książkę wziąć do ręki i zapoznać się z jej treścią.
Wczorajsze spotkanie to osobisty kontakt z autorem, nie była to bitwa, bo bitwa to starcie, ale nietuzinkowe przybliżenie postaci z polskiej literatury okresu międzywojennego. Aktorki spotkania prowadziły je  pięknym językiem. To był językowy rarytas. Miły radiowy tembr głosu, jego barwa okazała się dla ucha być może jednak nazbyt poprawna? Uśpiła trochę publikę. Czasami brakowało mi takiego oddechu na intelektualne kichnięcie i delikatne chropowatości by nie było zbyt sterylnie i image_002.jpgsztucznie. Szkoda też, że zabrakło obrazu do kwerendy i poszukiwań. Nic złego by się nie stało, że oprócz przerywników w postaci czytania fragmentów Narzeczonej Schulza, można było zaprezentować film który zrealizował Bartłomiej Michałowski wraz z Agatą Tuszyńską „Śladami Józefiny Szelińskiej narzeczonej Brunona Schulza”.  Janów miejscowość położona - 21 kilometrów od Lwowa (obecnie Івано-Франково), miejsce gdzie znajdował się dom rodzinny Józefiny Szelińskiej narzeczonej Brunona Schulza. Na strychu tego domu  Szelińska miała ukryć około 200 listów od Schulza. Dom opuściła po wybuchy wojny.
Piszący te słowa spodziewał się - tak  jak w zajawce Schulz/Forum 4 na ss 43-48 [ horyzont życia] ) Agata Tuszyńska: J[…],Juna, Józefina  dokumentów z teczki z GUS w książce Narzeczona Schulza czemu dał wyraz w pytaniu skierowanym do pisarki. Autorce nie udało się także dotrzeć do listów pisanych przez Ficowskiego do Szelińskiej.
Po spotkaniu przez pół godziny Agata Tuszyńska wpisywała dedykację swoim najwierniejszym czytelnikom
Jerzy Jacek Bojarski

Agata Tuszyńska   fot. Wojciech Nieśpiałowski.
image_019.jpg
image_004.jpg
image_003.jpg
image_007.jpg
image_009.jpg
Jagoda Klimek i Agata Tuszyńska
image_010.jpg
image_017.jpg






















Krzystof Willmann
image_013.jpg
Robert i Jagoda Klimkowie i Agata Tuszyńska
image_014.jpg
image_016.jpg






















Krzystof Willmann i Agata Tuszyńska
image_015.jpg



































Andrzej Widelski, Krzysztof Willmann i Agata Tuszyńska
image_018.jpg






















Agata Tuszyńska i Jerzy Jacek Bojarski (fot. Andrzej Widelski)
< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.