Ludwig Thor pojawił się znienacka obok Marcina Wrońskiego Drukuj
czwartek, 19 listopad 2015
image_001.jpgZnany komisarz  „Zyga” Maciejewski  z kryminałów Marcina Wrońskiego ma już od wczoraj oficjalnie  bardzo silną konkurencję w zawodzie w osobie podinspektora Michała Lorenca, którego do życia powołał Ludwig Thor,  i przestaje być singlem na mapie „kryminalnej Lubelszczyzny”. 
Na wczorajszej promocji najnowszego kryminału „Opętanie” Wydawnictwa „Czarny Pies”  w Filii nr 29 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie poznałem  tajemniczego autora, który od kilku tygodni  niepokoił nas zapowiedziami swojego kryminału, poprzez Alinę Lewicką-Strzok i jej profil na Facebooku.
fot. Jerzy Jacek Bojarski
image_032.jpgAnonse  wzmacniała okładka projektu Darka Kocurka  - grafika komputerowego, fotografa, którego prace inspirowane są twórczością Stephena Kinga.
Kim jest  autor najnowszego kryminału? Tajemnica się wyjaśniła, gdy do czytelni wszedł znany dziennikarz kryminalny  i sądowy - Jerzy Kowalczyk. Spotkanie z Ludwigiem Thorem prowadził Krzysztof Basiński. Dość powiedzieć, że debiutant na rynku wydawniczym w dziedzinie kryminałów wzrastał intelektualnie, połykał książki w Miejskiej Bibliotece Publicznej przede wszystkim w Filiach nr 29, 27 i 12 na Czechowie. Ten czytelniczy romans z Miejską Biblioteką trwa już - ćwierć wieku. Kierownik Filii nr 29 na Kiepury – Alina Lewicka-Strzok doprowadziła do niezwykłej promocji, dozując nam przez kilka tygodni dramaturgię informacji, odkrywając powoli krok po kroku, co i rusz nowe  zapowiedzi i zajawki. Oczywiście, jak zwykle sukces ma wielu ojców i my z niezwykłym wdziękiem i gracją podpinamy się pod  sukces wydawniczy Ludwiga Thora za jego cichym i pełnym uśmiechu przyzwoleniem i zgodą.
Wczorajsze spotkanie to istny kocioł parowy bliski wybuchu. Pełen skromności Ludwig Thor zdradzał nam tylko niektóre tajemnice swojego warsztatu. Może niektórych zdziwi, ale kryminał był pisany w „mrocznej” piwnicy". Tam była odpowiednia atmosfera i klimat, by akcja sączyła się powoli jak „krew z  uciętej głowy bibliotekarki”. Pomysł tego kryminału jest wzięty z życia. To trzeba koniecznie przeczytać!
Warto odnotować echa z lubelskiej prasy.
Małgorzata Bielecka-Hołda z "Gazety Wyborczej": „Autor nie cacka się z czytelnikami. Jedni tłuką drugich, bandziory Lorenca, Lorenc bandziorów, krew się leje, leje się też wódka podczas wszelkich towarzyskich okazji”.
"Kurier Lubelski" w wypowiedzi dla Marka Podgajnego Ludwig Thor mówi:”Główny bohater mojej powieści przypomina  wielu dobrych gliniarzy, których spotkałem w życiu”.
image_0333.jpgAutor zwierzył się słuchającej go z zapartym tchem publice, że całe życie dziennikarskie  pisał pod różnymi  pseudonimami, gdyż  tego wymagał fach. Ludwig Thor to pseudonim - mówi autor i zaraz dodaje:
„Nie ma więc dla mnie większego znaczenia rozszyfrowywanie tej postaci. Od autorów ważniejsze są historie, jakie się opowiada. Wybierając taki, a nie inny pseudonim na potrzeby „Opętania” nie stylizowałem się na pisarzy skandynawskich. Chociaż chciałem wyraźne zaznaczyć czytelnikowi, że ten kryminał różni się nieco od polskich produkcji z tej branży. Dlaczego Ludwig? Bo to piękne imię.
Dlaczego Thor?  Po prostu, przypadkowe".- po prostu, przypadkowo zasłyszane słowo, które skojarzyło mi się z tym klimatem, który w „Opętaniu” ma istotne znaczenie. Na ślad tej historii natrafiłem jako reporter kryminalny, badając sprawę samobójstwa lubianego księdza i śledząc ciąg dziwnych zdarzeń w okolicach małego miasteczka. Gdzieś Tam W Polsce. – to jest zbyt literackie – uznał wówczas redaktor jednej z największych gazet w kraju i odrzucił tekst. Ciąg zbrodni, senne widziadła, cud przy studni, egzorcyzmy… najwidoczniej zbyt rozsadzały jego głowę "
Debiut kryminału „Opętanie”, jest także startem rodzinnego Wydawnictwa „Czarny Pies”, którego redaktorem naczelnym jest Iwona Kowalczyk, żona Ludwiga Thora.
Na stronach wydawnictwa  czytamy: "Opętanie" to przede wszystkim intrygująca opowieść o sile ludzkich namiętności, o tym jak potrafią człowieka zwodzić,image_031.jpg otumaniać i niszczyć. Ale to też historia rozwiązania zagadki tajemniczej zbrodni. Książka pochłania maksymalnie".
Podczas spotkania autorskiego wiatr dął mocno, autor zasugerował, że to zapewne duch bibliotekarki dobijał się do okien czytelni bibliotecznej. Może tak? Może nie? Kierownik Filii Alina Lewicka-Strzok ripostuje: "Nic dziwnego, skoro autor kazał opętanemu mordercy pozbawić ją głowy” W mailu jaki dostałem od Niej pisze: „Czy młody wikary popełnił samobójstwo? To od początku budziło wątpliwości podinspektora Lorenca. Twardziel o gołębim sercu, bezlitosny dla złoczyńców  czuły barbarzyńca odkryje, kto zabił, ale czy dowie się, kto poluje niego samego?"
Wydawnictwu i autorowi życzymy sukcesu i co najmniej kilku wydań - i niech to zostanie Waszą tajemnicą handlową. Nam wystarczy publikacja, do której przeczytania zachęcam. Na koniec trawestując marszałkowskie hasło "Lubelskie smakuje życie" na "Lubelskie smakuje kryminały" i tego się trzymajmy.
Zebrał i opracował Jerzy Jacek Bojarski
 
image_004.jpg




















Ludwig Thor (pseudonim) - Jerzy Kowalczyk
image_002.jpg























image_005.jpg





















Ludwig Thor (pseudonim) -Jerzy Kowalczyk i Krzysztof Basiński
image_014.jpg




















image_003.jpg

































Jerzy Kowalczyk ps. Ludwig Thor
image_013.jpg
image_006.jpg































Jerzy Kowalczyk ps. Ludwig Thor
image_012.jpg





















Iwona Kowalczyk
image_007.jpg
































image_011.jpg
image_008.jpg






























Alina Lewicka-Strzok
image_022.jpg























image_010.jpg































Marek Rybołowicz
image_015.jpgimage_016.jpg

image_023.jpg

image_020.jpg



































image_024.jpg























image_025.jpgimage_026.jpgimage_027.jpgimage_029.jpgimage_030.jpg
image_018.jpg
< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.