Profesor Georgij Agratina i Robert Grudzień contra mecz mundialowy! Drukuj
czwartek, 12 lipiec 2018
image_042.jpgWczoraj wieczorem kościół pw.. św. Rodziny na Czubach, jak co środa, w lipcu i sierpniu, zamienił się w filharmonię. Melomani dopisali. Nie  był w stanie zatrzymać ich mecz półfinałowy Chorwacja-Anglia. Wygrała światowa i Polska muzyka. Panowie zaczęli od gry Poloneza, Pożegnanie ojczyzny. Georgij Agratina na cymbałach, akompaniował mu Robert Grudzień na fortepianie. Koncert rozpoczął się dynamicznie i z werwą. Potem zagrali Kujawiaka, Henryka Wieniawskiego i atmosfera podgrzała się już do zenitu po Czardaszu, Montiego. 
Na zdjęciu Robert Grudzień i Georgij Agratina
fot. Jerzy Jacek Bojarski
Brawa na stojące trwały długo. Po technicznej przerwie zaszły zmiany. Profesor Agratina zamienił cymbały na Fletnie Pana ( 24 piszczałkową) i Talinkę ukraińską, zaś image_003.jpgDyrektor Festiwalu, Robert Grudzień zasiadł za klawiaturą organów. To było coś niezwykłego. Niebiańska muzyka z Fletni Pana i królewskiego instrumentu organów. Nie wiadomo kiedy upłynęło dwie godziny koncertu. To był majstersztyk. Nawet ja afon byłem bardzo zadowolony. Nogi same rwały się do wystukiwania taktów. Ten koncert odmienił mi wnętrze z ponurego, na radosne i oblicze na bardziej uśmiechnięte.
Jerzy Jacek Bojarski
image_006.jpg
image_004.jpg
image_007.jpg
image_005.jpg
image_011.jpg
image_008.jpg
image_010.jpg
image_012.jpg
ks. Janusz
image_009.jpg
image_013.jpg
image_016.jpg
image_017.jpg
image_027.jpg
image_019.jpg
image_020.jpg
image_021.jpg
image_024.jpg
image_026.jpg
image_030.jpg
image_033.jpg
image_035.jpg
image_036.jpg
image_038.jpg
image_040.jpg
image_041.jpg
image_043.jpg
image_044.jpg
image_045.jpg
image_047.jpg
image_046.jpg
image_048.jpg
image_049.jpg
image_050.jpg
image_051.jpg
image_052.jpg

< Poprzedni   Następny >
Kopiowanie zamieszczonych materiałów i ich wykorzystywanie bez zgody autorów jest zabronione 2002 - 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone Niecodziennik Biblioteczny.